Dlaczego RZĄDY kupują ZŁOTO?
Inflacja i utrata wartości pieniądza, a historyczne ceny złota.
Wielki Kryzys 2026 roku i koniec 18-letniego cyklu giełdowego.
Żelazna Rezerwa: Wynik +75% zysku w dwa lata.
Upadek dolara i gigantyczny dług USA. Czy system monetarny runie?
Kiedy sprzedać złoto? Strategia działania „Grubych Ryb”
Dlaczego Chiny i NBP kupują tyle złota?
Projekcje finansów USA – koszty obsługi długu będą rosły

Po pierwsze analizy CBO (Congressional Budget Office) potwierdzają tylko wcześniejsze przypuszczenia ekonomistów – “piękna, wielka ustawa podatkowa” (BBB) Trumpa ma przynieść dalsze pogłębienie deficytów budżetowych.
Największą bolączką amerykańskich finansów będą raczej rosnące wydatki na obsługę długu, które stają się dominującą pozycją całego deficytu. W efekcie “dziura budżetowa” w okresie prognozy ma utrzymywać się uporczywie w okolicy wysokiego poziomu 6 proc. PKB.
Głębokie, uporczywe deficyty będą miały naturalną konsekwencję w postaci systematycznego przyrostu zadłużenia. Tzw. dług netto z obecnego poziomu prawie 100 proc. PKB (szacunek za 2025) ma w ciągu dekady urosnąć do 120 proc. PKB, a potem jeszcze szybciej kontynuować wspinaczkę (wykres).

Głębokie deficyty mają w projekcjach CBO uniemożliwić spadek rentowności amerykańskich obligacji – inwestorzy będą żądać wyższych rentowności w warunkach rosnącego zadłużenia. Z kolei wyższe rentowności będą przeszkodą w obniżeniu kosztów obsługi tego długu.
Perspektywy dalszego wzrostu kosztów obsługi długu nie tylko w USA, ale i wspomnianej Japonii, gdzie zapowiadane jest dalsze popuszczanie fiskalnego pasa, są być może jednym z czynników tłumaczących gwałtowny wyskok cen złota. Wszystko wskazuje na to, że czerwona linia na wykresie (globalne koszty obsługi długu) pozostanie w trendzie wzrostowym.
Reasumując, najnowsze projekcje CBO potwierdzają, że jeśli nie pojawią się jakieś duże niespodzianki (takie jak niepopularne politycznie zacieśnienie fiskalne, głęboki spadek stóp procentowych i rentowności obligacji), to USA będą na ścieżce głębokich deficytów budżetowych i szybko rosnącego długu do PKB.
Złoto wystrzeliło: kto pompuje rynek i po co? Alfred Adamiec w Biznes Klasie
W dzisiejszym odcinku „Biznes Klasy” gościem jest Alfred Adamiec, doświadczony doradca inwestycyjny z blisko 30-letnim stażem.
Rozmawiamy o tym, czy złoto wciąż jest „bezpieczną przystanią”, dlaczego boom na nieruchomości może dobiegać końca oraz, jak przygotować się na nadchodzące zawirowania gospodarcze i polityczne.
W ciągu dziesięciu lat cena surowca wzrosła o ponad 340 proc. Polityka Donalda Trumpa jest czynnikiem, który podkręca wartość złota – uważa Alfred Adamiec niezależny doradca finansowy.
Ponad połowa Polaków ma większe zobowiązania niż wartość majątku. Warto odkładać co najmniej 7% swoich dochodów na inwestycje, a procent składany zrobi swoje.
Dlaczego inwestorzy rzucili się na fizyczny kruszec? Raport Silver Institute

Najważniejsza wiadomość płynąca z najnowszej prognozy The Silver Institute brzmi: rynek srebra pozostaje w deficycie. To już szósty rok z rzędu, kiedy globalny popyt przewyższa podaż. Luka podażowa w 2026 roku wyniesie 67 milionów uncji srebra. Silver Instytut jest kluczowym źródłem danych o podaży i popycie na srebro, wydając coroczny raport World Silver Survey. Członkami są m.in. wydobywcy, rafinerie i producenci wyrobów srebrnych. Jego siedziba znajduje się w USA.
Wzrost wartości srebra był szybszy niż złota, co spowodowało spadek wskaźnika gold/silver ratio poniżej poziomu 50 – sytuacji nieoglądanej od 2012 rok.
Autorzy prognozy przewidują, że popyt na srebro inwestycyjne (monety i sztabki) wzrośnie o 20%, osiągając poziom 227 milionów uncji. Inwestorzy na Zachodzie, zachęceni doskonałymi wynikami kruszcu oraz obawami dotyczącymi stabilności polityki pieniężnej i niezależności banków centralnych (w tym Fed), powracają do srebra jako „bezpiecznej przystani”.
Mimo że globalna podaż srebra ma wzrosnąć w 2026 roku o 1,5%, osiągając dekadowe maksimum na poziomie 1,05 miliarda uncji, a recykling srebra wzrośnie o 7%, przekraczając poziom 200 milionów uncji po raz pierwszy od 2012 roku, to wciąż jest to za mało, by zaspokoić światowy głód kruszcu. Wzrost wydobycia głownie w Meksyku, Kanadzie czy Maroku jest zauważalny (wzrost o 1% do 820 milionów uncji), jednak rynek nadal musi polegać na zapasach, co potęguje napięcia w dostępności fizycznego metalu.
Geopolityczna niepewność, deficyt podaży oraz rosnąca rola srebra w technologiach przyszłości sprawiają, że „biały metal” pozostaje jednym z najbardziej atrakcyjnych aktywów obecnej dekady – podsumowuje swoją prognozę The Silver Institute.
Dlaczego wielu z Was nigdy nie będzie BOGATYM
Zawsze, gdy słyszę, że ludzie boją się inwestować ze względu na ryzyko, przypomina mi się rynkowa zasada: inwestowanie wiąże się z ryzykiem, ale nieinwestowanie to pewność utraty siły nabywczej kapitału.
Dziś inwestowanie nie jest już ani drogie, ani nie jest już wiedzą tajemną, a poziom ryzyka można łatwo dopasować do własnej osobowości. Niezbędna wiedza jest dostępna bezpłatnie w sieci i dostępne są materiały zarówno dla początkujących jak i zaawansowanych.
Inwestowanie jest postrzegane przede wszystkim jako sposób na zysk: 41% badanych motywuje chęć pomnażania kapitału, a tylko 18% łączy inwestowanie z bezpieczeństwem finansowym.
Zbudowanie łatwo dostępnej poduszki finansowej jest oczywiście świetnym pomysłem, gdyż ten prosty zabieg bez wątpienia zwiększa poczucie bezpieczeństwa i codzienny dobrostan psychiczny. Warto jednak mieć świadomość, że oszczędności przechowywane w gotówce, na kontach oszczędnościowych czy lokatach ulegają erozji pod wpływem inflacji. Żyjemy w systemie finansowym, którego nieodłącznym elementem jest stały wzrost cen, i musimy nauczyć się w nim funkcjonować.
Inwestowanie, nawet niewielkich, regularnych kwot, pozwala w długim terminie realnie pomnażać kapitał i przeciwdziałać utracie wartości pieniądza. Raport pokazuje, że tam, gdzie pojawia się plan i regularność, rośnie skłonność do oszczędzania i inwestowania, a to fundament długoterminowej stabilności finansów.