Złoty Newsletter PMTH – wydanie #181

Home / Złoty newsletter / Złoty Newsletter PMTH – wydanie #181

J.P. Morgan prognozuje wzrost cen złota do 6300 USD za uncję do końca 2026 r.

J.P. Morgan spodziewa się, że ceny złota sięgną 6 300 USD za uncję do końca 2026 r., ponieważ utrzymuje się popyt ze strony banków centralnych i inwestorów

Analitycy banku inwestycyjnego stwierdzili, że są “zdecydowanie nastawieni na hossę na złocie w średnim terminie” z powodu konsekwentnego trendu dywersyfikacji ze strony zarządzających rezerwami i inwestorów.

J.P. Morgan zakłada obecnie, że banki centralne kupią około 800 ton złota w 2026 r., uznając trwającą dywersyfikację rezerw za tendencję, która jeszcze się nie zakończyła. Analitycy wskazują na rosnące zasoby w funduszach notowanych na giełdzie (ETFy), silny popyt na fizyczne sztabki i monety oraz szersze alokacje portfelowe w złoto jako zabezpieczenie przed ryzykiem makroekonomicznym i geopolitycznym. Połączenie popytu banków centralnych i inwestorów detalicznych powinno wspierać dalszy wzrost cen

Szersze czynniki rynkowe wspierają bycze prognozy dla złota w 2026 r. Obejmują one oczekiwania dotyczące polityki monetarnej, niepewność geopolityczną, potencjalnie słabszego dolara amerykańskiego oraz strukturalne zmiany w zachowaniach inwestorów. Obawy dotyczące sytuacji politycznej w Stanach Zjednoczonych, zwłaszcza polityki administracji prezydenta Donalda Trumpa, są również wskazywane jako kluczowy czynnik skłaniający inwestorów do bezpiecznej przystani.

Grawitacja dotyczy też złota i srebra. Takich spadków nie pamiętają najstarsi inwestorzy

W ubiegły piątek doszło do bezprecedensowego krachu na rynkach metali szlachetnych. Notowania kontraktów na srebro zanurkowały o 28%, a złota o blisko 11%. W obu przypadkach były to największe dzienne spadki w historii. Co więcej, w poniedziałek rano przecena kruszców była kontynuowana. Nad ranem notowania złota spadły nawet do 4 434 USD/oz.

Jeszcze w czwartek 29 stycznia tegoroczny wynik srebra sięgał +70%, a złota +30%. A to wszystko działo się po tym, jak w 2025 roku królewski metal zyskał 65%, a jego „biedniejszy kuzyn” dał zarobić aż 142%

I choć przecena metali szlachetnych była imponująca gwałtowna, to przecież notowania srebra są obecnie na tym podobnym poziomie co początku stycznia! To samo dotyczy złota. Zatem wymazane zostały tylko styczniowe – najbardziej spektakularne zwyżki.

Nie bardzo widzę sens w doszukiwaniu się jakichś przyczyn czy nawet pretekstów dla tak głębokiej korekty. Po prostu, rynek był niewiarygodnie wręcz wygrzany i wystarczyła błahostka, aby spekulacyjnie nastawieni inwestorzy zaczęli realizować pokaźne zyski.

W długim horyzoncie inwestycyjnym warto zapytać się, czy przez poprzednie kilka dni cokolwiek zmieniło się w kwestii tzw. fundamentów. Czy pojawiła się szansa na zatrzymanie niekontrolowanego zadłużenia publicznego najsilniejszych państw świata? Czy najważniejsze banki centralne świata zaczną prowadzić bardziej rozsądną politykę i nie dopuszczą do kolejnej fali inflacji? Czy kondycja dolara amerykańskiego rokuje szanse na jakąkolwiek poprawę w średnim i dłuższym terminie?

Dolar kontra reszta świata: nowa wojna walutowa

Złoto znowu błyszczy i to nie dlatego, że jest modne, tylko dlatego, że zmienia się układ sił. Rozmawiamy o tym, czemu banki centralne (w tym NBP) zwiększają udział kruszcu, jakie są plusy i koszty trzymania złota oraz co to mówi o zaufaniu do dolara jako „bezpiecznej przystani”.

  • Czy wysoka inflacja może wrócić?

  • Najczarniejszy scenariusz – stagflacja?

  • Czy będziemy coraz bogatsi?

  • Jaka część portfela powinna być złotem?

Narodowy Bank Polski posiada już 550 ton złota

Narodowy Bank Polski posiada obecnie 550 ton złota o wartości ponad 270 miliardów złotych, co stanowi ponad 28% łącznej wartości oficjalnych aktywów rezerwowych.

Z początkiem stycznia zarząd NBP podjął decyzję o dalszym zwiększaniu rezerw złota do poziomu 700 ton. Dzięki temu Polska znajdzie się w TOP10 państw o największych zasobach złota na świecie.

„Dzięki swojej niezależności NBP konsekwentnie realizuje strategię zarządzania rezerwami i zwiększania zasobów złota, budując bezpieczeństwo finansowe kraju. W tych trudnych czasach globalnych zawirowań i poszukiwania nowego porządku finansowego złoto jest jedyną pewną lokatą rezerw państwowych”. prof. Adam Glapiński, Prezes NBP.

Dlaczego nie tylko milioner powinien pomyśleć o sukcesji

Mam wrażenie, że jak klienci słyszą słowo „sukcesja”, to od razu myślą, że ten temat ich nie dotyczy. Że jest on przeznaczony tylko dla jakiegoś wielopokoleniowego zamożnego rodu z firmą wartą miliardy. Ja osobiście wolę określenie zdecydowanie bardziej przyziemne, czyli zabezpieczenie na wypadek śmierci. Bo śmierć przecież dotyczy nas wszystkich.” mówi radca prawny Kinga Fajbuś.

A temat jest ważny i potrzebny dla każdego, bez wyjątku. I ogromnie martwi mnie fakt, że w dzisiejszych czasach kiedy mamy wręcz nieograniczony dostęp do wiedzy i informacji – edukacja i świadomość w tym zakresie wciąż są tak zaskakująco niskie.

W rzeczywistości sukcesja wcale nie musi oznaczać złożonej strategii zabezpieczenia biznesu. Czasem dobra sukcesja ogranicza się do sporządzenia przemyślanego testamentu. Albo wpisania zarządcy sukcesyjnego w CEIDG. Albo zorganizowania niezbędnych dokumentów i informacji w domu, tak by bliska osoba znalazła wszystko w jednym miejscu, czyli skompletowanie tak zwanej przez nas „pomarańczowej teczki”.

Temat sukcesji, czyli zabezpieczenia na wypadek śmierci, dotyczy absolutnie każdego, kto posiada więcej niż przysłowiową stówę w kieszeni. Niezależnie od wieku i statusu majątkowego. W każdym momencie życia – wypadek, śmierć, poważna choroba czy śpiączka mają ogromny wpływ na naszych najbliższych i nasz biznes. I to właśnie teraz w naszych rękach leży decyzja w jak trudnej sytuacji się znajdą. I ludzie, i biznes.