Złoty Newsletter PMTH – wydanie #187

Home / Złoty newsletter / Złoty Newsletter PMTH – wydanie #187

Geopolityka vs. złoto. Czy inwestorzy tracą wiarę w „bezpieczną przystań”?

W przypadku złota, jak i rynku akcji podwyżka stóp procentowych winduje rentowności bezpiecznych obligacji krótkoterminowych. Inwestorzy zatem wybierają je ponad złoto, które nie wypłaca żadnych odsetek. Ostatnią rzeczą, na którą należy zwrócić uwagę w przypadku złota i rosnących stóp procentowych jest rosnący dolar, który jest aktywem odwrotnie skorelowany ze szlachetnym kruszcem. Wyższe stopy procentowe w USA, to większa migracja globalnego kapitału w kierunku dolara/

Złoto i srebro mają niesamowity rok za sobą. Tylko w ubiegłym roku złoto zyskało 64%, a srebro blisko 150%. Część tego rajdu była napędzana napięciami geopolitycznymi i wiele wskazuje na to, że spora część „premii geopolitycznej” została już wcześniej zdyskontowana w cenach. Doprowadziło to do sytuacji, w której kolejne niepokojące nagłówki o konflikcie na Bliskim Wschodzie nie dostarczały już inwestorom nowego paliwa do wzrostów. Metale szlachetne stają się oczywistymi kandydatami do wyprzedaży w ramach chociażby zwykłego kasowania zysków w obliczu niepewności na rynkach.

Wysoka zmienność często przekłada się na znaczące straty na rachunkach maklerskich, co z kolei prowadzi do tzw. margin call, czyli wezwania do uzupełnienia depozytu zabezpieczającego u brokera w związku z poniesionymi stratami na innych aktywach. W praktyce oznacza to konieczność szybkiego pozyskania gotówki, a więc wyprzedaż najbardziej płynnych instrumentów, nawet tych, które w normalnych warunkach uznawane są za bezpieczne lub mniej ryzykowne, takich jak złoto.

Bardzo ciekawe informacje odnośnie do tego, co dzieje się na rynku metali szlachetnych płyną od Dietera Luschera – menadżera Premium Strategy Partners AG, szwajcarskiej firmy finansowej. Według niego spadki, jakie widzimy na złocie i srebrze nie są przypadkowe i mają posłużyć całkiem konkretnemu celowi. Otóż na koniec pierwszego kwartału wygasa ogromna liczba opcji i kontraktów futures na złoto i srebro. W interesie dużych banków, które sprzedały ogromną ilość takich opcji jest zbić cenę metali tak nisko jak się da, aby jak największa ilość tych opcji wygasła bezwartościowo. W takim wypadku tracą kupujący (inwestorzy), a zyskują sprzedający (banki).

Luscher wskazuje, że ze względu na to, spadki jakie widzimy na metalach szlachetnych są „czysto techniczne”. Na poparcie swojej tezy wskazuje szereg czynników, które mają dać solidne wsparcie metalom szlachetnym:

  • znikające zapasy zarówno na giełdzie COMEX, jak i Shanghai Gold Exchange,

  • przesunięcie władzy cenowej na Wschód – cena spot metali (w szczególności srebra) nijak ma się do ceny metali handlowanych na rynku fizycznym w Chinach,

  • czy ostatecznie handlowanie srebrem wprost pomiędzy producentami srebra a producentami artykułów przemysłowych, którym bardziej zależy na pewnym dostępie do surowca niż kupnie go po niższej cenie.

Niezależnie jednak od krótkoterminowych wahań na rynku metali szlachetnych, obecna sytuacja w dłuższej perspektywie powinna wspierać cenę złota. Rosnące wydatki państw i zadłużenie związane z odbudową infrastruktury czy potencjałem wojennym, najprawdopodobniej będą powodować dalsze zadłużanie się krajów i dewaluację pieniądza, przed którym historycznie złoto bardzo dobrze nas chroniło.

Złoto po 10 000 USD, a srebro po 150 USD? Anatomia krachu i prognozy dla metali

Wojna, zawirowania wokół stóp procentowych i potężny rajd sztucznej inteligencji – te czynniki miały wywindować metale szlachetne na historyczne maksima. Poziomy cenowe w wysokości 10 000 dolarów dla złota i 150 dolarów dla srebra przestały wydawać się niemożliwe do osiągnięcia, jednak rynek brutalnie zweryfikował te oczekiwania. Dlaczego kruszce zaliczyły bolesną korektę i co czeka je dalszej perspektywie? O tym dyskutowano podczas konferencji Invest Cuffs 2026.

Jeżeli mamy do czynienia z sytuacją, gdzie napięcia geopolityczne rosną, a złoto spada, to pytamy dlaczego? Przecież to nie ma sensu – mówił Kamiński (TMS Brokers), wyjaśniając, że w obliczu utrzymujących się wysokich stóp, kapitał po prostu wraca do dającego odsetki dolara.

Za styczniowym załamaniem ceny srebra (30% w 1 dzień) nie stał spisek, lecz agresywne zarządzanie ryzykiem na rynku opcyjnym. Detaliczni spekulanci masowo kupowali tanie opcje Call (zakładające wzrosty) z odległymi cenami wykonania, traktując je jak “los na loterii”. To zmusiło wystawców opcji (market makerów) do zabezpieczania się poprzez kupno fizycznego srebra lub funduszy ETF, co windowało ceny. Jeżeli mamy duże fundusze inwestycyjne, które mają wiele aktywów i nagle z jednej strony portfela zaczynają się palić na czerwono margin call, to muszą upłynniać inne pozycje – tłumaczył eskpert Saxo Banku, dodając, że fundusze masowo zamykały zyskowne pozycje na srebrze, a market makerzy wyprzedawali swoje zabezpieczenia. Lawina ruszyła, zmiatając zyski z poprzednich tygodni.

– Mimo zawirowań, srebro nie jest wyłącznie “tańszą alternatywą dla złota”, co podkreślono podczas debaty. To również metal przemysłowy o istotnej roli w gospodarce. Rozwój sztucznej inteligencji pochłania gigantyczne ilości tego kruszcu. Jak podkreśliła Dorota Sierakowska, srebro jest kluczowe nie tylko ze względu na przewodnictwo prądu w chipach, ale także w potężnych systemach chłodzenia powstających na potęgę centrów danych.

Sądzimy, że przy 150 dolarach za srebro przemysł zacznie się dławić i popyt może wtedy spadać – skomentował ekspert Saxo Banku. Długoterminowo Saxo Bank jest byczo nastawiony do ceny złota, bo te czynniki jak polityka monetarna, zadłużenie państw, niepokój na świecie, one nie zniknęły – dodał Aleksander Mrózek.

Historyczną perspektywę przedstawił na końcu debaty Tomasz Gessner(analityk Tavex), który zauważył, że jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie osłabi pozycję USA i załamie system petrodolara, powrót do wzrostów cen kruszców jest tylko kwestią czasu. Ekspert wyraził też obawy, że wpadliśmy w środowisko stagflacyjne (inflacja połączona z brakiem wzrostu PKB). Gessner powołał się na stuletni wykres pokazujący, że twarde aktywa nie były tak tanie względem aktywów finansowych od wieku. Może nas czekać powtórka z lat 70., kiedy to giełdowy indeks S&P 500 po uwzględnieniu inflacji stracił realnie około 60%, a złoto świeciło triumfy.

Chiny na wojnie? Atak na Tajwan? USA bezradne wobec Pekinu? — Bogdan Góralczyk i Andrzej Kohut

Czy wojna w Iranie jest fragmentem wielkiej rywalizacji o globalną dominację między USA a Chinami?

  • Jakie wnioski Chińczycy wyciągną z tej wojny?

  • Czy otwiera się okno możliwości ataku na Tajwan?

  • Czy Ameryka skoro nie może sobie poradzić z Iranem — zrezygnuje z próby powstrzymania Chin? Kto zdominuje świat?

To tylko niektóre tematy pasjonującej debaty sinologa prof. Góralczyka z amerykanistą Andrzejem Kohutem.

Co mówi wam spadek złota w czasie kryzysu na Bliskim Wschodzie

Złoto spada, ropa eksploduje. Teoretycznie — nie powinno tak być. W tym odcinku pokazuję, dlaczego klasyczna zależność między złotem a ropą właśnie się rozpadła — i co to mówi o globalnym systemie finansowym. Punktem wyjścia jest realny scenariusz: blokada Cieśniny Ormuz, szok podażowy na rynku ropy i zaskakująca reakcja złota. Ale pod powierzchnią dzieje się coś znacznie większego.

  • Dlaczego złoto nie zachowuje się jak „bezpieczna przystań”?

  • Co oznacza decyzja USA o zniesieniu sankcji na irańską ropę w trakcie konfliktu?

  • Czy system petrodolara zaczyna się chwiać?

  • I co to wszystko oznacza dla inwestorów?

Gold’s pullback is a buying opportunity as debt risks continue to grow, says Tavi Costa

While gold prices could continue to move lower in the near term, one fund manager said that these corrections and periods of short-term volatility are where investors can make real profits, as rising government debt and limited central bank action continue to support higher gold prices over the long term.

Tavi Costa, founder and CEO of Azuria Capital, said he sees the current pullback in gold as noise within what he believes is a much larger, still early-stage bull market for precious metals—one increasingly driven by structural forces reshaping both the mining industry and the global economy itself.

– While gold is facing pressure from tighter liquidity conditions and shifting rate expectations, Costa said the macro backdrop remains firmly supportive. “There’s zero chance this is the end of the cycle,” he said.

– He explained that he believes the key driver behind gold‘s long-term trajectory is not near-term market sentiment but the unsustainable nature of global debt. Governments, particularly in the United States, are facing rising interest costs that are crowding out other forms of spending. As a result, he expects policymakers to prioritize lowering rates—regardless of inflation data or traditional economic signals—in order to reduce the burden of debt servicing. That shift, he argues, will be a powerful tailwind for gold.

– U.S. gold reserves represent only about 3% of federal debt today, compared to roughly 51% in the 1940s.

– At the same time, he sees a major structural shift underway in global reserve management. Many countries – particularly in emerging markets are increasingly moving away from U.S. Treasuries and toward gold. This trend, combined with the likelihood of a weaker U.S. dollar over time, reinforces his bullish outlook for precious metals.

– “This is the moment where you build wealth. You should be adding to your positions when you’re down. This is the moment where those with high conviction buy, not sell—and I am one of those people.”