Złoty Newsletter PMTH – wydanie #200

Home / Złoty newsletter / Złoty Newsletter PMTH – wydanie #200

Prezes NBP zapowiada sprowadzenie złota do super skarbca w Polsce i obniżkę stóp procentowych

Z satysfakcją informuję Państwa, że Narodowy Bank Polski posiada obecnie, według stanu na koniec czerwca, 632,4 tony złota – rozpoczął konferencję prezes NBP Adam Glapiński. Warto dodać, że niezrealizowany zysk z wyceny naszych zasobów kruszcu kształtuje się na bardzo wysokim poziomie i wynosi obecnie 127,5 miliarda złotych

Te rezerwy złota to efekt konsekwentnie realizowanej od 2018 roku strategii zwiększania zasobów tego kruszcu, jako kluczowego elementu bezpieczeństwa finansowego państwa. Znaczenie złota w strukturze rezerw współczesnych banków centralnych dynamicznie rośnie. To właśnie banki centralne najważniejszych krajów całej półkuli zachodniej i nie tylko – są obecnie głównymi nabywcami tego kruszcu na rynku

Dzięki tym działaniom Polska znajduje się obecnie w elitarnym gronie dziesięciu państw o największych zasobach złota na świecie – przekazał prof. Adam Glapiński.

Złoto stanowi szczególne aktywo rezerwowe. Jak to powiedział kiedyś słynny bankier: złoto nie jest zobowiązaniem żadnego państwa ani instytucji finansowej, złoto to jedyny prawdziwy pieniądz. Każda inna waluta opiera się na zaufaniu do emitującego ją państwa. Jeśli to zaufanie upada, pieniądz staje się jedynie świstkiem papieru lub bezwartościowym kawałkiem metalu. Złoto natomiast zawsze zachowuje swoją wartość.

Przypomnę, że zasób złota znajdujący się obecnie w posiadaniu NBP wynosi 632 tony i 40 kilogramów, z czego 104 tony i 70 kilogramów jest przechowywane w skarbcach NBP na terenie Polski. Ta część zdeponowana w kraju ulegnie zwiększeniu, gdy tylko ukończymy przebudowę naszego budynku od strony Placu Powstańców Warszawy. Powstanie tam supernowoczesny skarbiec – najnowocześniejszy w skali światowej.

Chińczycy kupują „złote” ETF-y, bo… nie mają innego wyjścia. A notowania złota „uklepują dno”. Kiedy powrót hossy?

Coraz pokaźniejsza grupa analityków jest zdania, że złoto zaczęło proces „uklepywania dna”. A to oznacza, że raczej nie będzie już dużo tańsze. A tymczasem w Chinach nastąpił przewrót kopernikański – największym notowanym na giełdzie ETF-em w tym kraju jest dziś ten, który inwestuje w złoto, przebijając popularnością największy ETF inwestujący w akcje. Chodzi o Huaan Yifu Gold ETF, którego kapitalizacja rynkowa przekracza 90 miliardów juanów (13 mld dolarów).

W Chinach sytuacja jest specyficzna ze względu na relatywnie wolny ostatnio wzrost gospodarki i problemy rynku akcji. Złoto jest w hermetycznych Chinach popularną alternatywą inwestycyjną dla posiadaczy kapitału, zwłaszcza w sytuacji, gdy rynek nieruchomości od dekady przynosi głównie straty. Na Zachodzie sytuacja jest nieco inna – mamy hossę na giełdach akcji i wysokie oprocentowanie obligacji, więc alternatywy dla inwestowania w złoto są i błyszczą jasnym blaskiem.

Coraz więcej analityków uważa, że etap wyrzucania złota z portfeli powoli się wypełnia i kruszec jest dziś w trakcie „uklepywania dna”. W swojej najnowszej analizie na temat metali szlachetnych Ole Hansen, dyrektor ds. strategii surowcowej w Saxo Banku, twierdzi, że złoto przesuwa się obecnie z fazy likwidacji (czyli sprzedawania przez inwestorów) w stronę konsolidacji. To oczywiście nie musi oznaczać, że złoto od razu ruszy w górę. Wyczerpywanie się potencjału wyprzedażowego (czyli „strząśnięcie” z rynku najbardziej chwiejnych inwestorów) to tylko szansa na koniec spadków. A do powrotu hossy na rynek złota potrzebne byłyby jakieś dodatkowe czynniki. Wśród nich najczęściej wymienia się powrót nadziei na niższe stopy procentowe lub powrót obaw o wypłacalność świata, ewentualnie podważenie wiarygodności dolara.

Rynek obligacji wyraźnie daje szefom Fed do zrozumienia, że nadchodzące z gospodarki dane powinny – zdaniem inwestorów doprowadzić do podwyżek stóp procentowych, niezależnie od tego, czy Fed tego chce, czy nie. I to wciąż pozostaje hamulec dla cen złota w krótkim terminie.

Warto również podkreślić, że nic nie kończy na razie dyskusji o kierunku polityki pieniężnej Fed. Inflacja nadal pozostaje problemem, a bank centralny będzie musiał balansować między ryzykiem zbyt wysokiej dynamiki cen a ryzykiem spowolnienia gospodarczego. Z punktu widzenia złota to oznacza podwyższoną zmienność.

Najważniejszy kontrast obecnego rynku polega na różnicy między zachowaniem kapitału krótkoterminowego a strategią banków centralnych. Fundusze i inwestorzy spekulacyjni reagują na bieżące dane, a banki centralne patrzą znacznie dalej. Według najnowszych danych World Gold Council banki centralne pozostają aktywnymi nabywcami kruszcu. W maju zwiększyły rezerwy netto o 41 ton. Banki centralne kupują kruszec nie po to, by zarobić na krótkoterminowej zmianie ceny, ale aby dywersyfikować rezerwy, ograniczać zależność od walut fiducjarnych i wzmacniać wiarygodność finansową państwa.

Fundamenty pozostają bez zmian: banki centralne nadal kupują złoto, zadłużenie największych gospodarek jest wysokie, a ryzyko walutowe i geopolityczne nie znika. Krótkoterminowo złoto może pozostawać zmienne, ale długoterminowe argumenty za jego obecnością w portfelach i rezerwach państwowych pozostają silne.

Tempo odpływów z funduszy złota najszybsze od 2013 roku

Najnowsze dane WGC pokazują, że czerwiec przyniósł prawie 9 mld USD odpływów kapitału z funduszy rynku złota na świecie. W skali czterech kolejnych miesięcy łączne saldo wpłat i wypłat wyniosło zaś -15,9 mld dolarów. Silne odpływy kapitału w ostatnich czterech miesiącach oznaczają, że przegrzana wcześniej koniunktura na rynku złota uległa w niemałym stopniu „zdrowemu” schłodzeniu.

Przewagę kupujących widać za to z kolei w przypadku banków centralnych, które były jedną z głównych sił popytowych na rynku złota w ostatnich latach. Absolutnym globalnym liderem w tym roku pozostaje nasz NBP. Na koniec czerwca NBP miał już ok. 632 tony szlachetnego metalu. To oznacza, że krok po kroku zbliża się do zadeklarowanego w ubiegłym roku celu na poziomie 700 ton.

A jak wyglądają notowania złota na gruncie analizy technicznej? Na plus odnotować trzeba, że cena uncji kruszcu obroniła, przynajmniej na razie, techniczne wsparcie w okolicy 4000 dolarów. Aby można było mówić o pierwszych oznakach ocieplenia sytuacji, notowania musiałyby sforsować linię trendu spadkowego, łączącą serię lokalnych górek od marca br.

Złoto odbiło. Czy to koniec spadków?

Czy korekta na rynku złota dobiega końca, czy to dopiero początek większego testu dla inwestorów?

Omówimy, dlaczego złoto odbiło po spadku poniżej 4000 dolarów za uncję, jaką rolę odegrały wypowiedzi nowego przewodniczącego Fed Kevina Warsha oraz czy rynek zbyt agresywnie wycenia kolejne podwyżki stóp procentowych.

Porozmawiamy również o gigantycznym długu Stanów Zjednoczonych, zakupach złota przez banki centralne, zmianach zachodzących w światowym systemie finansowym oraz o tym, dlaczego fizyczne złoto pozostaje jednym z najważniejszych aktywów rezerwowych na świecie.

Na końcu zastanowimy się, czy obecne odbicie jest początkiem nowego trendu wzrostowego, czy rynek może jeszcze raz przetestować cierpliwość inwestorów i wytrząsnąć słabe ręce.

Cała PRAWDA o pieniądzach. 10 zasad, o których milczą w szkole

“Złoto to nie jest narzędzie do szybkiego bogacenia się z dnia na dzień. Złoto to jest wehikuł czasu dla Twoich pieniędzy. Złoto ma za zadanie przenieść wartość Twojej pracy z dzisiaj w daleką przyszłość. Bez względu na to co zrobią politycy, jaką inflację zafundują nam banki centralne oraz ile zniszczą pieniądza papierowego za 20-30lat. Za uncję złota kupisz w przyszłości dokładnie tyle samo chleba, ubrań czy innych dóbr co dzisiaj” – Kasia Szewczyk.

Złoto nie ma sprawić, że będziesz bogaty jutro rano. Ono ma sprawić, że nigdy nie będziesz biedny. To polisa ubezpieczeniowa, która chroni owoce Twojej pracy.

Jeśli chcesz na stałe zmienić stan swojego konta, musisz najpierw zmienić swoje codzienne nawyki zakupowe. Przestać kupować rzeczy na które często Cię nie stać, za pieniądze których często nie masz, żeby zaimponować ludziom których nawet nie lubisz.

“Twoim najważniejszym aktywem finansowym (czymś co przynosi Ci największe pieniądze) wcale nie są nieruchomości, nie są akcje, ani żadne fundusze. Twoim największym aktywem jesteś Ty sam i Twoja zdolność do zarabiania pieniędzy” – Brian Tracy.

“Aktywa wkładają pieniądze do Twojej kieszeni, a Pasywa wyciągają je bez przerwy” – Robert Kiyosaki